czwartek, 13 listopada 2014

Październik w obiektywie

jesień polska paździenik mgła ponury dzień słońce za mgłą piękne zdjęcia

Październik minął mi wyjątkowo szybko, pewnie dlatego, że był dla mnie szczególnie pracowitym miesiącem. Pisałam już wcześniej, że podjęłam się pewnego ambitnego dla mnie wyzwania. Melduję, że jak dotąd nie spoczęłam na laurach i konsekwentnie każdą wolną chwilę poświęcam na naukę. Można powiedzieć, że całe swoje życie temu podporządkowałam. Podobno mózg tak lubi :) Mam nadzięję, że niedługo pojawią się wymierne efekty.

Tymczasem w październiku za oknem mieliśmy piękną polską jesień. Dokładnie taką, jaką marzyłam uchwycić na zdjęciach. Szkoda tylko, że czasu na spacery "za dnia" było niewiele.. 

Mimo wszystko zapraszam na kilka październikowych migawek z mojej okolicy.

Na szczęście pogoda w weekendy dopisywała i udało mi się zabrać rodziców na spacer w pewne ciekawe miejsce. Kiedyś był to kamieniołom Sadowa Góra, w którym wydobywano kruszywo dla pobliskiej cementowni. Obecnie miejsce to przeobraziło się w Ośrodek Edukacji Ekologiczno-Geologicznej GEOsfera, gdzie na ścianach dawnego wyrobiska widoczne są ślady różnorodnych zjawisk geologicznych. 

Sadowa Góra Jaworzno Kamieniołom

Sadowa Góra Jesień
Miejsce było kiedyś dnem tropikalnego morza :)

Sadowa Góra

Kamieniołom jest naprawdę ogromny. Na zdjęciu powyżej uchwyciłam tylko niewielki fragment. Między innymi utworzono tutaj plac zabaw dla dzieci oraz miejsce, gdzie można w każdej chwili legalnie rozpalić ognisko. Szczapy drewna czekają na zainterowanych. 



Sadowa Góra

Sadowa Góra - nowa droga

wtorek, 7 października 2014

Wrzesień w obiektywie

Kobieta na łące wśród kwiatów

Motyle na łące





Hunny Badger



Fioletowe kwiaty

Kobieta w lesie

Grzyb

Grzyb

Staw Wygoda w Sosnowcu

Staw Wygoda w Sosnowcu

wtorek, 2 września 2014

Keep calm & be awesome

moje miejsce pracy

Dzisiaj będzie nostalgicznie. Zacznę od tego, że już 10 lat nie słyszałam szkolnego dzwonka. Kiedy ten czas upłynął? Nie mam pojęcia. Ale jedno jest pewne. Bardzo, ale to bardzo, tęsknię za tym okresem mojego życia. 

Zdecydowanie należałam do tych uczniów, którzy co roku nie mogli doczekać się września. Lubiłam wakacje i wszystko co się z nimi wiązało. Jednak to szkoła była dla mnie źródłem największych emocji. Pierwsze miłości, szkolne przyjaźnie. Wszystko było takie intensywne. Nawet słuchanie muzyki było zupełnie innym doznaniem niż teraz. Może to wiązało się z tym, że wychowywałam się w zupełnie innych czasach. Przed erą internetu. Wtedy nic nie było na wyciągnięcie ręki. Było jak gwiazdka z nieba. :) I to uczucie, że całe życie przed nami, że wszystko jest możliwie, że na wszystko jeszcze jest czas. 

Nie miałam łatwego dzieciństwa. Często się przeprowadzaliśmy z rodzicami, co wiązało się ze zmianą szkoły, znajomych, całego otoczenia. Jednak mimo wszelkich trudności, a uwierzcie mi, było ich sporo, szalenie miło wspominam okres szkolny i nie miałabym nic przeciwko, aby co roku przygotowywać się do matury wraz z Edwardem Cullen'em ;) 

Nie da się ukryć, że do dzisiaj uwielbiam też wszelkie filmy, seriale, książki, gdzie przewija się wątek szkolny, jak Pretty Little Liars, Gossip Girl, The Vampire Diaires, The Lying Game, Internat, One Tree Hill itd. Ciekawa jestem, czy kiedyś wyrosnę z tego. Obawiam się, że nie. Jednak najgorsze jest to, że nie potrafię spokojnie przejść koło zeszytów, książek, notesów, kalendarzy i innych materiałów szkolnych. Nie trafia do mnie, że już nie potrzebuję tych wszystkich pięknych rzeczy, a przynajmniej nie w takiej ilości, w jakiej chciałabym mieć ;)

A to moje nowe zeszyty do słówek. Prawda, że piękne? ;)




czwartek, 28 sierpnia 2014

Miejsce idealne do wypoczynku: Stobreč

Chorwacja

Jak już wiecie z moich poprzednich postów, moja tegoroczna wyprawa do Chorwacji była ukierunkowana na to, żeby jak najlepiej poznać miasto Split. Z drugiej strony bardzo też tęskniłam za klimatem małych portowych miasteczek, gdzie odnosi się wrażenie, że czas płynie wolniej. Z tego też powodu przy szukaniu noclegu nasz wybór padł na Stobreč, urokliwe miasteczko położone na wybrzeżu środkowej Dalmacji niedaleko Splitu. 

Chorwacja

czwartek, 21 sierpnia 2014

Czas wolny

kolaż zdjęć zdjęcia na biurku

Dzisiaj za oknem u mnie aura jesienna. Temperatura ledwo dobiła 15 stopni Celsjusza. Siedzę opatulona w mój ulubiony kocyk i przeglądając stare fotografie, odpoczywam po wczorajszym spacerowym maratonie. Na szczęście udało mi się wczoraj skorzystać ze słonecznej pogody i nadrobić zaległości w eksplorowaniu mojej okolicy. 

A dookoła jak grzyby po deszczu powstają nowe inwestycje deweloperskie i nowa infrastruktura drogowa. Z jednej strony cieszy mnie fakt, że moje miasto rozwija się tak dynamicznie, z drugiej strony tęsknie za jego dawnych obliczem. Okolica uwieczniona na powyższych zdjęciach jeszcze nie tak dawno wyglądała zupełnie inaczej. W miejscu tego okazałego budynku kiedyś znajdowała się stadnina koni, którą otaczały piękne łąki. Cieszyło mnie ogromnie, że jest niedaleko centrum miasta takie miejsce, gdzie mogłam poczuć wiejskie klimaty i naprawdę odpocząć. Teraz naprawdę ciężko spotkać gdzieś w okolicy pola zbożowe wypełnione makami i chabrami. Bardzo mi tego brakuje.

Spacer uważam jednak za udany, szkoda tylko że na większości zrobionych wczoraj zdjęć widać żurawia budowlanego w tle :)

sobota, 16 sierpnia 2014

Chorwacja: zwierzęta w moim obiektywie

blog lifestylowy

Patrząc na fanpage bloga nie da się ukryć, że uwielbiam zwierzęta. Zwłaszcza fotografowanie zwierząt sprawia mi ogromną przyjemność. Niestety w chwili obecnej nie mam żadnego zwierzaka w domu. Bardzo nad tym ubolewam i mam ogromną nadzieję, że to się niedługo zmieni. Tymczasem chciałam wam przedstawić fotografie zwierząt, jakie udało mi się uwiecznić w trakcie mojego tegorocznego pobytu w Chorwacji. Z każdym z tych zdjęć wiąże się ogrom wspomnień.

blog lifestylowy
Osiołek w rolniczej części Splitu
blog lifestylowy

blog lifestylowy
Osiedlowy wróbelek

wtorek, 5 sierpnia 2014

Chorwacja: Twierdza Klis


Ciekawa jestem czy też jesteście, tak jak ja, fanami serialu Gra o tron. Jeśli tak to mam dla was ciekawostkę. Będąc jeszcze w Chorwacji dowiedzieliśmy, że m.in. w twierdzy Klis, położonej 10 km od Splitu, kręcone były sceny do 4 serii. Koniecznie musieliśmy odwiedzić to miejsce. Na szczęście trafiliśmy na przepiękną pogodę. Widoki były niesamowite.

Twierdza ta, wybudowana na kamiennym zboczu na wysokości 360 m n.p.m., wybudowana była przez Rzymian i ma dość bogatą historię. Jest symbolem walki z Turkami i uznawana jest za jeden z cenniejszych zabytków Chorwacji. Ostatni raz wykorzystywana była do celów obronnych podczas II wojny światowej. 



piątek, 1 sierpnia 2014

W moim obiektywie: lato w pełni

niedziela, 27 lipca 2014

Chorwacja: Co warto zobaczyć w Splicie? Widoki ze wzgórza Marjan

W poprzednim poście zachęcałam gorąco, żeby będąc w Splicie koniecznie udać się na wzgórze Marjan, skąd jest przepiękny widok na miasto i całą okolicę. Dzisiaj ciąg dalszy. Jak widać na fotorelacji Marjan zdobyty. Flaga chorwacka w zasięgu ręki. Znajduje się tam dość duża platforma widokowa. Nareszcie można zobaczyć z góry nieco nowszą część miasta oraz zatokę kasztelańską, gdzie usytuowany jest przemysł stoczniowy. Na zdjęciach zauważyć można również legendarny stadion Poljud,  na którym swoje mecze rozgrywa Hajduk Split, jeden z największych klubów piłkarskich w Chorwacji. 

www.looking-for-inspiration.pl

"Nareszcie można odpocząć."

http://www.looking-for-inspiration.pl/
Zapraszam do obejrzenia fotorelacji :)

piątek, 23 maja 2014

Wiosna w industrialnych klimatach

Bo najlepiej jest na hałdzie

 Zapraszam :)

sobota, 17 maja 2014

Chorwacja - przygoda z żeglarstwem

Najpiękniejsze wspomnienia z zeszłego roku...

ACE Marina Split Chorwacja żeglarstwo

Moja przygoda z żeglarstwem zaczęła się właśnie tutaj... w zatłoczonej Marinie ACI Split u podnóża wzgórza Marjan. Tutaj spędziliśmy pierwszą noc w Chorwacji. 

ACI Marina Split żeglarstwo w Chorwacji
Poranek u podnóża wzgórza Marjan.

ACI Marina Split Chorwacja - żeglarstwo

Niedługo wypłynęliśmy w stronę wyspy Brać.

Wyspa Brac - Milna Chorwacja

Ze Splitu dopłynęliśmy do portowego miasteczka Milna. 

Milna Chorwacja

Mirna Chorwacja

Milna Chorwacja

Milna Chorwacja

Milna Brac Chorwacja

Milna Brac Chorwacja

Milna Brac Chorwacja
Jeden z wielu opuszczonych serbskich domów. Niektóre są w katastrofalnym stanie. 

Milna Brac Chorwacja

Niestety koszty wyczarterowania jachtu i cumowania w portach nie pozwalały nam na dłuższe zwiedzanie. Większość czasu spędziliśmy na żeglowaniu, podziwiając piękne zakątki u wybrzeża chorwackich wysp.

Milna będzie mi się kojarzyć z najlepszych portowym sanitariatem, z cmentarzem (zazwyczaj tam rośnie najwięcej cyprysów - działają na mnie jak magnez), z wieczorno-nocną pieszą wycieczką w głąb wyspy (uwielbiam zwiedzanie w totalnych ciemnościach!), z pierwszym gajem oliwnym jaki widziałam na własne oczy. 
To tam zakochałam się w obłędnym dźwięku cykad i odkryłam, że najlepiej czuję się w otoczeniu pinii i cyprysów.

Chorwacja roślinność

Vis Chorwacja

Poranek na wyspie Vis. Niestety port dość mały. Nie mieliśmy już gdzie przycumować i musieliśmy skorzystać z bojki. Na ląd zmuszeni byliśmy dostawać się pontonem, co było sporym utrudnieniem. Zwiedzanie przerwała nam pierwsza chorwacka burza. Tak silna, że porwała ponton naszej Crazy Love. Na szczęście dobrzy ludzie z sąsiednich jachtów przyszli  nam z pomocą i w trakcie nocnej międzynarodowej obławy znaleziono zgubę.
 W Vis po raz pierwszy zobaczyłam granaty na drzewie. Każdy kto mnie zna, wie że to mój ulubiony owoc. I jak tu nie zakochać się w Chorwacji :) 

Vela Luka Chorwacja Opuncje

Opuncje w Vela Luka. Tutaj spędziliśmy kolejny dzień. Port malutki. Noc na bojce. 

Vela Luka Chorwacja

Vela Luka Chorwacja kot

Vela Luka Chorwacja
Widok na port.

Vela Luka Chorwacja

Poranek w Vela Luka. Nie należę do "skowronków" ani też nie jestem zapalonym fotografem. Jednak wczesne poranki na pokładzie jachtu należały tylko do mnie. W Polsce rzadko kiedy czuje taki nadmiar energii. 

Chorwacja żeglarstwo

Crazy love na głębokości 10 metrów w porcie Vela Luka. Woda obłędna. Dno na wyciągnięcie ręki.

Korćula Chorwacja

Mój letni domek gdzieś na wyspie Korćula. Klucze są pod wycieraczką :) 

Hvar Chorwacja
Hvar

Hvar Chorwacja

Niestety w Hvarze ciężko znaleźć miejsce do przycumowania. Wszystkie jachty kierowane są do ACI Palmiżana. Bardzo żałuje, że nie udało nam się zwiedzić miasteczka. Wygląda przepięknie. Jednak to Palmiżana okazała się moim rajem :)

Hvar Chorwacja



Wyspy Piekielne - ACI Palmiżana Chorwacja

Wyspy Piekielne - ACI Palmiżana. Żałuje, że tak mało zdjęć zrobiłam. Po prostu byłam oszołomiona pięknem tego miejsca. Tyle pinii naraz nigdzie wcześniej nie widziałam :) 

Wyspy Piekielne - ACI Palmiżana Chorwacja

Wyspy Piekielne - ACI Palmiżana Chorwacja

Noc w raju. W tle bardzo widowiskowa burza nad wyspą Hvar. Naprawdę niezapomniane chwile. 

Wyspy Piekielne - ACI Palmiżana Chorwacja

Oczywiście wybraliśmy się na nocną wyprawę w najdalszą i najdzikszą część wyspy. Jak to ja, znudzona już robieniem zdjęć burzy, postanowiłam sama trochę rozeznać wyspę i w ciemności oddaliłam się w nieznane. Dotarłam do miejsca, gdzie zaczynały się ogromne skały a morze z dużą siłą o nie uderzały. Usiadłam. To była ta magiczna chwila, kiedy ma się wrażenie, że życie zwolniło, chwila którą pamięta się do końca swoich dni. Tak bardzo jej się oddałam się, że w pewnym momencie miałam wrażenie, że słyszę melodię nuconą przez kobiece głosy. Mocno przestraszona uciekłam jak najszybciej potrafiłam.  

Wyspy Piekielne - ACI Palmiżana Chorwacja

Oczywiście zaraz po przebudzeniu przyszliśmy tu ponownie uwiecznić to magiczne miejsce. Syren już nie było :)  Po powrocie do portu wyruszyliśmy dalej - w stronę Starego Gradu. Po drodze złapał nas sztorm. Po raz pierwszy zmuszona byłam zejść pod pokład i uciąć sobie drzemkę. Obudziłam się nowo narodzona. Nie było już śladu po deszczowych chmurach.

Stary Grad Chorwacja

Stary Grad Chorwacja

Nie byłabym sobą gdybym nie szukałam miejsc, gdzie można się wspiąć jak najwyżej i rozejrzeć dookoła.


Widok w drugą stronę. W tle widać wybrzeże na lądzie - niedaleko Makarskiej.

Stary Grad Chorwacja



W Starym Gradzie czekając przed sklepem na przedmęża i pilnując jego wielkiej torby z obiektywami przykułam uwagę znanego chorwackiego fotografa Petar'a Botteri. Oczywiście nie uwierzyłam mu kim jest :)
Jeśli chcecie zobaczyć te piękne miasteczko jego oczami to zapraszam tutaj

W drodze powrotnej.


Split Chorwacja
Nad Splitem ciężkie burzowe chmury.

Split Chorwacja

Split Chorwacja Port burzaSplit Chorwacja

Split deptak Riva Chorwacja

Split Riva Chorwacja
Jednak pogoda zrobiła nam miłą niespodziankę :)

Split Pałac Dioklecjana

Mury pałacu Dioklecjana. Po ich przekroczeniu odłożyłam aparat. Nie umiałam ogarnąć piękna tego miejsca. To był zupełnie inny świat. Musicie to zobaczyć na własne oczy, bo żadna fotografia nie odda klimatu tego miejsca.

Uwielbiam zwierzęta :)


Split Chorwacja Riva Pałac Dioklecjana
Zachód słońca. Powrót do mariny.

Split nocą

Ostatnia noc na chorwackim wybrzeżu. I jak tu się pożegnać z tak pięknym miejscem?  Dzisiaj już wiem, że za niecały miesiąc wrócę tam znowu. Na dłużej :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...