wtorek, 23 września 2014

Jesienne inspiracje

Jesienne dekoracje do domu

jesienne dekoracje do domu

Jak co roku niezwykle ciężko mi się rozstawać z latem. Nie raz podkreślałam na łamach bloga, że uwielbiam słońce, ciepło i bujną roślinność. Naprawdę będzie mi tego brakować. Zazwyczaj jesień kojarzy nam się z przemijaniem, z chłodem i z kapryśną aurą za oknem. Pamiętajmy jednak, że choć jesień zwiastuję zbliżanie się zimy, jest też ona najbarwniejszą porą roku i ma swój niewątpliwy urok. 

Nie wiem dlaczego, ale szczególnie ta pora roku często mi umyka. Może dlatego, że zmiany następują tak dynamicznie. Często w natłoku pracy i codziennych spraw, zdarzało się, że nim zdążyłam się nacieszyć bajecznymi kolorami za oknem, liście opadały w mgnieniu okna i nadchodziła zima. 

Jednak niezależnie od tego jaka aura za oknem czeka nas w najbliższym czasie, warto chociaż do domu przenieść trochę jesiennej atmosfery i ocieplić wnętrza pięknymi dodatkami. Miło jest po długim męczącym dniu, usiąść w domowych zaciszu, zapalić świece, otulić się ciepłym pledem i zagłębić się w ulubioną lekturę.

Po więcej inspiracji zapraszam na kanał Thats Heart. Bardzo przyjemny filmik.



Przy okazji chciałabym was zachęcić do zapoznania się z twórczością Leonida Afremova, którego obraz zaprezentowałam powyżej. Chyba nikt tak nie kocha jesieni jak on (przy okazji wspomnę, że jest mieszkańcem Florydy). Jego obrazy są bardzo nostalgiczne, pełne tęsknoty za czymś. Mogłabym cały dzień wpatrywać się w nie. A jak wasze wrażenia?

[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11]

Piękna jesień
Leonid Afremov
Para idąca przez park jesienią
Leonid Afremov
Ludzie idący przez park w dużym mieście pod parasolami
Leonid Afremov
Piękne jesień w parku kochająca się para
Leonid Afremov
Jesień w parku spacer z psem
Leonid Afremov

poniedziałek, 22 września 2014

Tygodniowe inspiracje i nie tylko

Inspiracje w linkach

  • Niestety już jutro przyjdzie zmierzyć się nam z pierwszym dniem jesieni. Dlatego zapraszam na zestawienie najmodniejszych fryzur tej jesieni.
  • Zestawienie pięciu znienawidzonych makijażowych technik. Ciekawa jestem czy też podzielacie zdanie autorki bloga?
  • W poprzednim numerze Newsweeka czytałam bardzo ciekawy artykuł na temat tego, czy możliwe jest, aby przeciętny człowiek opanował język obcy w 3 miesiące. Koniecznie przeczytajcie. Przyznam, że artykuł bardzo mnie zmotywował do nauki. Mam mocne postanowienie do końca roku doszlifować mój angielski, a później zacząć intensywnie uczyć się języka niemieckiego. Już nie mogę się doczekać jak opanuję hiszpański :)
  • Przy okazji trafiłam na ciekawą stronę, która podobno niebywale precyzyjnie jest wstanie sprawdzić nasze "wypociny" w języku angielskim pod względem gramatycznym i wskazać nam błędy.
  • Coś co kocham. Zwierzęta w obiektywie. Tym razem w jesiennej odsłonie.

Mój przegląd tygodnia


Moje zainteresowanie miastem Miami dalej nie słabło i mocno zaciekawiona jak żyje się tam teraz, obejrzałam ostatnio mnóstwo filmików znanego już na You Tube vlogera Sebastiana Baryczy (shogun1978), który bardzo ciekawie opowiada o życiu w USA a także o swoich zawodowych podróżach po różnych zakątkach świata. Kto nie zna kanału, gorąco polecam. Miłym akcentem okazał się dla mnie fakt, że Sebastian i jego żona, zanim przeprowadzili się na za wielką wodę, byli moimi sąsiadami z Katowic :) 

Poza tym w ostatnim tygodniu zaczęłam wdrażać w życie moje mocne postanowienie doszlifowania języka angielskiego do poziomu C1-C2 w nieprzekraczalnym terminie 31.12.14 :)
Stworzyłam sobie plan nauki, który pozwoli mi maksymalnie "otoczyć" sie językiem, aby jak najefektywniej go przyswoić. Przy okazji odkryłam wiele ciekawych materiałów do nauki, o których nie miałam wcześniej pojęcia.

Pożegnanie lata

To, że uwielbiam wpatrywać się w stare zdjęcia, to już pewnie wiecie. Niesamowicie działają na moją wyobraźnię i wywołują dużo emocji. W ostatni dzień lata chciałabym podzielić się z wami fotografiami, które udało mi się wypatrzyć na stronie National Geographic.

Naprawdę będzie mi brakować lata. Tyle ciekawych rzeczy można robić, gdy za oknem jest ciepło i słonecznie. Sami zobaczcie. Na zdjęciach pokolenie naszych dziadków.













sobota, 20 września 2014

Jesienna wishlista

Jesienne inspiracje: essie, hunter, well dressed by mac, Vikinia, the sims 4, yankee candle, pumpkin spice latte

Zgodnie z filozofią "Sekretu" po raz kolejny podjęłam się wizualizacji moich pragnień. Teraz pozostaje mi tylko siłą umysłu przyciągnąć te piękne rzeczy do siebie, najlepiej jeszcze tej jesieni :) A tak na poważnie to uwielbiam robić te wishlisty, a jeszcze bardziej oglądać je u innych blogerek. Szkoda tylko, że jak coś trafi na listę, to później trudno o takiej pokusie zapomnieć ;)

Tak więc... marzy mi się tej jesieni kurtka puchowa warmpeace Vikinia. Jest niesamowicie cienka, można ją bez problemu zmieścić w torebce. Jest to dobre rozwiązanie na wiosnę i jesień, kiedy nie wiadomo jak się ubrać, z uwagi na duże różnice temperatur. Do tego podoba mi się, że kurtka ma kaptur. Zawsze to jakaś ochrona przed nagłą jesienna ulewą :)

A jeśli już o ulewach mowa, to na kapryśną jesienną aurę nie ma nic lepszego niż wygodne kalosze. Mam już jedne marki Hunter, dokładnie model Savoy w kolorze czarnym. Jednak tym razem chodzą za mną takie w kolorze Ruby. Jeśli miałabym je zakupić, to wybrałabym tym razem wersję short. A do nich dorzuciłabym cieplutkie ponczo i lakier essie w podobnym odcieniu :) 

Nie ukrywam, że od dnia premiery kuszą mnie też nowe The Sims 4. Pomimo, że nie jestem długodystansowym graczem i bardzo szybko się nudzę tego typy grami, to nie zmienia to faktu, że zawsze z wielką ekscytacją instalowałam nowe dodatki do The Sims 3. Szalenie ciekawa byłam nowych rozwiązań w grze. Tym razem nie jest inaczej. Nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, co tym razem twórcy mieli do zaoferowania. 

Kto lubi dyniowe specjały? Ja, ja... Uwielbiam sezon na dynię. Dlatego na moją jesienną wishlistę trafia świeca Yankee Candle o zapachu Pumpkin Cupcake i metalowe pudełko do transportowania moich ulubionych dyniowych muffinów. Koniecznie muszę wybrać się też do Starbucks na słynną Pumpkin Spice Latte. Przyznam się, że jeszcze nie miałam przyjemności jej zasmakować.

Marzy mi się również nowy zapach na sezon jesienno-zimowy. Już od jakiegoś czasu na moim celowniku jest Sexy Amber od Michaela Corsa. Zapach ciepły, uwodzicielki i bardzo zmysłowy. Obiecałam sobie również, że jak zdenkuję mój obecny róż, to sprawie sobie w końcu kultowy już Well Dressed od Maca. Lepiej jednak jak zacznę rozglądać się za tańszym odpowiednikiem, bo jak denka nie było, tak nie ma :)

poniedziałek, 15 września 2014

Moje tygodniowe inspiracje: Miami



Ostatni tydzień był dla mnie bardzo inspirujący. Jednak stałam się dość monotematyczna. Tym razem, dosłownie, pochłonęło mnie poznawanie historii Miami. Miałam wcześniej świadomość, że miasto to, z uwagi na tak dużą różnorodność kulturalną, do najbezpieczniejszych nie należy, jednak nie byłam do końca świadoma okoliczności w jakich ze spokojnego "miasta emerytów" przeobraziło się w "stolicę zbrodni" a obecnie w jedno z najważniejszych centr światowych finansów, handlu międzynarodowego, kultury, mediów, sztuki, rozrywki, turystyki i wypoczynku.

Gdybym miała kiedyś zamieszkać w Stanach Zjednoczonych, mój wybór padł by pewnie na Hawaje, Phoenix albo Miami. Zdecydowanie lubię ciepło i egzotyczną roślinność. Ale z uwagi na moją ciekawość świata i silną potrzebę doznawania czegoś nowego (mam na myśli nowe widoki, zapachy, dźwięki itp.), myślę że nie pogardziłabym również innymi rejonami USA.

Przy okazji muszę przyznać, że poznawanie współczesnej historia Stanów Zjednoczonych nie raz mnie zaskoczyło. Wstyd się przyznać, ale dopiero w tym rok odkryłam Rodneya Alcalę ("Zabójcę z Randki w Ciemno"), Ted'a Bundy'ego, BTK'a oraz historię rodziny Gambino. Uświadomiło mi to, jak mało jeszcze wiem. Nie inaczej było z Miami. Co prawda mroczne oblicze miasta miałam przyjemność poznać już wcześniej, chociażby w takich produkcjach jak Miami Vice, Człowiek z blizną, Dexter, CSI: Kryminalne zagadki Miami czy GTA: Vice City,  jednak dokument, który chciałam Wam polecić, i tak zrobił na mnie przeogromne wrażenie.

Kokainowi Kowboje to historia opowiedziana przez osoby, które na przełomie lat 70-tych i 80-tych stworzyły na Florydzie kokainowe imperium, swój własny raj na ziemi (ich opowieści są niesamowite!). Historia, która skończyła się źle, bo pochłonęła bardzo wiele ofiar. A najlepsze jest to, że osobą, która miała najwięcej krwi na rękach, była kokainowa matka chrzestna - Griselda Blanko - legenda tamtych czasów. 


Ciekawostki na temat historii Miami i Griseldy Blanco:

  • miasto na początku lat 80. uznano za najniebezpieczniejsze miejsce świata.
  • w 1976 roku zginęły tam 104 osoby, pięć lat później - 621.
  • w kostnicach nie było miejsc, więc policja wypożyczała chłodnie od Burger Kinga
  • gdy rząd federalny zdał sobie sprawę z powagi sytuacji, stworzono CENTAC 26 - specjalną jednostkę do walki z narkoprzemytem.
  • Griselda Blanco miała owczarka niemieckiego, którego nazwała Hitler.
  • oskarżono ją o 40 zabójstw, a podejrzewano o 200.
  • została skazana tylko za przemyt kokainy na 19 lat.
  • w czerwcu 2004 roku Griselda Blanco wyszła na wolność i natychmiast deportowano ją do Kolumbii.
  • w 2009 roku Miami uznane zostało za najbogatsze miasto Stanów Zjednoczonych.
  • Miami nosi przydomek „Stolicy Ameryki Łacińskiej” (ponad połowa mieszkańców za swój język ojczysty uznaje hiszpański).
  • Miami zamieszkuje ponadto największa liczba Amerykanów o kubańskim pochodzeniu spośród wszystkich regionów Stanów Zjednoczonych. 
  • Fidel Castro ogłosił publicznie w tamtych czasach, że "spuścił wodę w kubańskich toaletach prosto na Stany Zjednoczone" pozbywając się z Kuby osób niepożądanych: więźniów, kloszardów, morderców, złodziei, zboczeńców, prostytutek, niedorozwiniętych, kalek i alkoholików. Wszystkich wysłano łodziami do Miami, gdzie nikt ich nie zatrzymał.
  • Miami uznane zostało za „najczystsze miasto Stanów Zjednoczonych”, biorąc pod uwagę całoroczną czystość powietrza, wody pitnej, ulic, „zielone” obszary.


"Miamisummershower" autorstwa Marc Averette - Own photo by original uploader.. Licencja CC BY 3.0 na podstawie Wikimedia Commons.

środa, 10 września 2014

Chorwacja: Osiedla w Splicie

Chorwacja Split Hunny Badger na tle osiedla

Jeżeli jesteście ciekawi jak żyją Chorwaci w mieście Split, to zapraszam na kolejną porcję zdjęć. Pierwszy raz byliśmy w Splicie przejazdem. Kierowaliśmy się w stronę mariny, żeby jak najszybciej wypłynąć w morze. Nie było czasu na zwiedzanie. Jednak to co udało nam się zobaczyć, zrobiło na nas wielkie wrażenie. Miasto wydawało się przeogromne a w oczy rzucała się niesamowita architektura osiedli, wyglądających z daleka jak futurystyczne promy kosmiczne. 

Tym razem udało nam się zwiedzić kilka osiedli i przekonać na własne oczy, jak wygląda miasto od tej mniej turystycznej strony. Do dzisiaj zastanawiam się skąd chorwaccy architekci czerpali pomysły tworząc takie bloki? Ciekawa też jestem, czy w Polsce spotkaliście się gdzieś z tak ciekawym designem z tamtego okresu. Sama mieszkam w wielkiej aglomeracji w województwie śląskim i nigdzie nie spotkałam się z tak ciekawymi blokami jak w Splicie. Dookoła tylko same proste bryły. 

Niesamowita architektura osiedli w Splicie

Blog w Splicie z bliska

Bloki w Splicie z bliska

Niesamowity blok w Splicie

wtorek, 2 września 2014

Keep calm & be awesome

moje miejsce pracy

Dzisiaj będzie nostalgicznie. Zacznę od tego, że już 10 lat nie słyszałam szkolnego dzwonka. Kiedy ten czas upłynął? Nie mam pojęcia. Ale jedno jest pewne. Bardzo, ale to bardzo, tęsknię za tym okresem mojego życia. 

Zdecydowanie należałam do tych uczniów, którzy co roku nie mogli doczekać się września. Lubiłam wakacje i wszystko co się z nimi wiązało. Jednak to szkoła była dla mnie źródłem największych emocji. Pierwsze miłości, szkolne przyjaźnie. Wszystko było takie intensywne. Nawet słuchanie muzyki było zupełnie innym doznaniem niż teraz. Może to wiązało się z tym, że wychowywałam się w zupełnie innych czasach. Przed erą internetu. Wtedy nic nie było na wyciągnięcie ręki. Było jak gwiazdka z nieba. :) I to uczucie, że całe życie przed nami, że wszystko jest możliwie, że na wszystko jeszcze jest czas. 

Nie miałam łatwego dzieciństwa. Często się przeprowadzaliśmy z rodzicami, co wiązało się ze zmianą szkoły, znajomych, całego otoczenia. Jednak mimo wszelkich trudności, a uwierzcie mi, było ich sporo, szalenie miło wspominam okres szkolny i nie miałabym nic przeciwko, aby co roku przygotowywać się do matury wraz z Edwardem Cullen'em ;) 

Nie da się ukryć, że do dzisiaj uwielbiam też wszelkie filmy, seriale, książki, gdzie przewija się wątek szkolny, jak Pretty Little Liars, Gossip Girl, The Vampire Diaires, The Lying Game, Internat, One Tree Hill itd. Ciekawa jestem, czy kiedyś wyrosnę z tego. Obawiam się, że nie. Jednak najgorsze jest to, że nie potrafię spokojnie przejść koło zeszytów, książek, notesów, kalendarzy i innych materiałów szkolnych. Nie trafia do mnie, że już nie potrzebuję tych wszystkich pięknych rzeczy, a przynajmniej nie w takiej ilości, w jakiej chciałabym mieć ;)

A to moje nowe zeszyty do słówek. Prawda, że piękne? ;)




poniedziałek, 1 września 2014

Tygodniowe inspiracje i nie tylko

www.looking-for-inspiration.pl

Inspiracje w linkach

  • Znacie stronę do nauki języka angielskiego - engVid? Jeśli nie, to gorąco polecam. Strona skupia kilku native speakerów, którzy nagrywają darmowe filmiki. Uwielbiam to w jaki sposób przekazują wiedzę. Zobaczcie sami! Ostatni tydzień uczyłam się głównie z Adamem. Moim faworytem :)
  • Polecam ciekawy program, w którym autorzy próbują odpowiedzieć na pytanie, czy nasze myśli mogą wpływać na nasze zdrowie. Po obejrzeniu programu czuję się przerażona, że tyle negatywnych myśli krąży mi czasami po głowie. Głównie w kontekscie mojego zdrowia.
  • Bardzo ciekawe podkoszulki, dla lubiących kreatywność. Już myślę nad własnym motywem!
  • Dzięki Kasi D przepadłam :) Polecam obejrzeć jej ulubione Graham Norton Show.
  • Nie byłoby moich inspiracji w linkach bez tematyki zwierzęcej. Kto nie czytał, niech nadrabia. Bardzo ciekawy artykuł na temat wrażliwości koni. Po tym artykule jeszcze bardziej żałuję, że w mojej okolicy żadna stadnina koni nie uchowała się :( 
  • Zapierające dech w piersiach poranki w górskich klimatach. Przy okazji zdradzę wam, że przez kilka lat mieszkałam u podnóża naszych pięknych Tatr. Bardzo za tym tęsknię. Kiedyś w każdy wolny weekend można było mnie spotkać na szlaku :)

Mój przegląd tygodnia


Udało mi się w końcu wygospodarować trochę czasu i zacząć oglądać drugą serię Masters of sex. Jeśli nie oglądaliście jeszcze, to gorąco polecam. Serial jest adaptacją biografii Williama Mastersa i Virginii Johnson, którzy w latach 50-tych rozpoczęli pionierskie badania nad ludzką seksualnością. Serial pokochałam za niesamowite kreacje aktorskie. Oglądam główne postacie jak zahipnotyzowana. A może to klimat tamtych czasów tak na mnie działa? Sama już nie wiem.

Książka tygodnia

W tym tygodniu zaszalałam. "Prawo rzeczowe" pod red. Edwarda Gniewka. Pasjonują lektura. Nie mogę się od niej oderwać ;) Najgorsze jest to, że końca nie widać i jeszcze długo nie wezmę nic innego do ręki. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...